the fourth revolution - social engineering

PDF

VIDEO

Wrzesień 2021

Sierpień 2021

Grudzień 2020

Październik 2020

Autor tekstów: Tomasz Orlowski
Kontakt: tom@photostom.com

Wrzesień 2021

face mask

Łowcy głów - naganiacze owiec

Historia jedna z wielu, ukazująca absurdy czasów w jakich przyszło nam żyć oraz poziom manipulacji jakim poddani zostali niektórzy z przedstawicieli służb medycznych. Miejsce tych wydarzeń nie jest tak istotne, a tego typu historie zdarzają się codziennine i z pewnością można je mnożyć bez końca.

Wszystko zaczęło się w środę późnym popołudniem od narastającego bólu podczas wdychania w okolicy serca. Ból był jednak na tyle znośny, że postanowiłem posiłkować się jedynie lekami przeciwbólowymi. Jednak w czwartek ból zaczął narastać proporcjonalnie, a wieczorem z minuty na minutę był już nie do zniesienia. Zmierzone ciśnienie 145/108 oraz wzrastający niepokój, że może to być stan przedzawałowy skłoniły mnie i moją żonę do decyzji o wezwaniu pogotowia. Sam nie byłem już w stanie tego uczynić, więc zadzwoniła żona.
Większość pytań zadanych przez dyspozytorkę pogotowia dotyczyła objawów związanych z wirusem korony, na które to otrzymała odpowiedzi zaprzeczające. Jedyne informacje jakie zostały przekazane przez moją żonę to te o mocnych bólach w okolicy serca, o wysokim ciśnieniu, a także że jestem przytomny, ale mój stan jest poważny oraz że nie jestem w stanie sam dotrzeć do szpitala.

Ambulans zjawił się po 40 minutach, a wraz z nim dwoje ratowników lecz jak się okazało nie w celu niesienia pomocy lecz znalezienia kolejnych chętnych do zapełnienia listy chorych na wirusa korony - listy nie w sensie podpisania dokumentów lecz statystyk choroby ustalonej już z wyprzedzeniem przez oficjeli rządowych.
Zespół ratowników przywitał się miło i nic nie zapowiadało, że cała interwencja zakończy się dość szybko. Krótko opisałem swoje objawy informując również, o dwóch tabletkach przeciwbólowych wziętych na krótko przed ich przyjazdem i już na wstępie zaczęły się pytania o kondycję innych domowników.
Opisując sam proces wykonanych czynności przez ratowników wymienić mogę: zmierzenie ciśnienia ustalonego w normie, wykonanie ekg według ratowików będącego również w normie oraz zmierzenie temperatury - podczas wykonania którego nie padły żadne słowa o jego wyniku.
W międzyczasie żona została poproszona o opuszczenie naszego pokoju z uwagi na odmowę założenia "a proper mask", ponieważ miała komin, który to w zaleceniach Irlandii jest dopuszczalny. Drzwi do pokoju zostały zamknięte! Jednak nie zgadzając się z tą prośbą żona po minucie wróciła do pokoju w trakcie wykonywania badania osłuchowego. I tu dochodzimy do punktu kulminacyjnego. Ratownik wykonujący badanie osłuchowe stwierdził, że mamy do czynienia z objawami wirusa korony wskazując na "slightly" podwyższoną temperaturę oraz coś co usłyszał podczas osłuchu. Poinformowano mnie, że powinienem natychmiast udać się z nimi do szpitala. Z moich ust automatycznie padło pytanie - czy jeśli pojadę to będę musiał wykonać test na wirusa? Otrzymałem odpowiedź twierdzącą. Żona próbowała interweniować, że nie ma takiego prawa i jest to jedynie zalecenie i nikt nie może nas do tego "zmuszać" lecz obydwoje ratownicy upierali się, że wizyta w szpitalu może być dokonana jedynie z wcześniej wykonanym testem. Był to moment dość trudny bo z racji, że wciąż nie wiedzieliśmy tak naprawdę co mi zagraża z uwagi na symptomy podobne jak przy stanie przedzawałowym to postanowiłem zaryzykować decydując, że nie wyrażam zgody na wykonanie testu. Moja żona również się na to nie zgodziła. W tym momencie - w trakcie pakowania już instrumentów medycznych - znowu zostałem poinformowany, że mój stan jest poważny i powinienem przemyśleć swoją decyzję. Tutaj też padły słowa, które należy traktować jako ostateczną próbę szantażu. A mianowicie, że od tej chwili nasza cała rodzina włączając to oboje synów jest na dwutygodniowej przymusowej kwarantannie.
Pomimo to potwierdziłem nasze stanowisko, a medycy opuścili dom by już zza drzwi podniesionym głosem pytać mnie będącego wciąż w pokoju gościnnym o nr telefonu oraz datę urodzenia. Podobne pytanie wystosowano do mojej żony stojącej w przedpokoju przed drzwiami wyjściowymi. Oboje udzieliliśmy tych informacji.
Po powrocie żony poczułem ulgę, a dodatkowo odnotowałem, że ból nie jest już taki jak w trakcie wzywania pogotowia co prawdopodobnie spowodowane było działaniem dwóch tabletek, które wziąłem na krótko przed ich przyjazdem. Wspólnie zaczęliśmy się zastanawiać czy jechać natychmiast do szpitala na własną rękę czy jednak poczekać z tym do jutra kontaktując się w pierwszej kolejności z lekarzem rodzinnym (GP). Dodatkowo zmierzyłem temperaturę a wynik 36.4, którego byłem raczej pewien wskazywał, że ratownik nie podawał prawdziwych informacji lub też chciał osiagnąć zamierzony cel jakim mogło być odnalezienie kolejnych zarażonych.
Z nieznanych mi powodów ratownicy wciąż czekali w samochodzie. Postanowiliśmy, że żona pójdzie pokazać im zdjęcia zrobione telefonem - zarówno te wysokiego ciśnienia jak i normalnej temperatury - tak aby mieli świadomość, że tym razem na owce nie padło. W odpowiedzi żona usłyszała: "gdy będziemy ich potrzebować to mamy zadzwonić ponownie". Po kilkunastu minutach odjechali.

Mój stan oraz szantaż kwarantanny był tym, co niepokoiło nas najbardziej ale postanowiliśmy, że będziemy działać adekwatnie do zaistniałej sytuacji już w piątek rano. Prewencyjnie zdecydowaliśmy się nie wysyłać dzieci do szkół. Nie dlatego że zgodziliśmy się na kwarantannę, lecz zwyczajowo nie wiedzieliśmy jak potoczy się sprawa mojej wizyty w szpitalu.
W piątek rano zaczęliśmy od rejestracji telefonicznej u naszego GP opisując objawy. O dziwo otrzymaliśmy informację, że już na 10:45 mogę zjawić się u lekarza - BEZ wymaganego magicznego testu. Postanowiłem nie wspominać o wezwaniu ambulansu oraz o całości sytuacji zaistaniałej po jego przybyciu do czasu gdybym nie został o to zapytany.
Przyjęła mnie bardzo miła pielęgniarka by usłyszeć mój opis tego co mi dolega i aby wykonać podstawowe badania: ciśnienia, tętna, temperatury, ekg - wszystko w normie. NIE padło żadne słowo korona.
Dalej spotkałem się z miłym lekarzem, który również wysłuchał mojego opisu dolegliwości. Doktor również wykonał pomiar temperatury oraz osłuch - wszystko w normie i bez niepokojących szumów. Należy jeszcze powiedzieć, że samo badanie osłuchowe różniło się znacząco od tego w jaki sposób wykonał je ratownik skupiający się jedynie na okolicy prawej nerki z maksymalnym zasięgiem do prawej łopatki. Dodatkowe czego nie uczynił, a co wykonał właśnie lekarz w przychodni to badanie ręką uciskając miejsca okolicy żeber by sprawdzić poziom bólu i możliwość jego występowania. A wszystko to BEZ użycia magicznego słowa wirus korony. Prawdopodobnie dopiero na podstawie tego badania doktor przedstawił mi dwie diagnozy: pierwsza to zapalenie chrząstek żebrowych, a druga to mała odma płucna powodująca zapadnięcie się płuca. Otrzymałem list/skierowanie do szpitala z opisem sugerowanego badania pod kątem wykluczenia drugiej diagnozy oraz poradę aby odstawić lek przeciwbólowy jaki używałem do tej pory jako nieodpowiedni przy tych objawach. Kolejną radą było w przypadku wykluczenia drugiego schorzenia przyjmowanie leku przeciwbólowego i przeciwzapalnego, którego nazwy nie wymienię byście tego nie uznali jako reklamę.

Do szpitala udałem się niezwłocznie wraz z żoną. Wybraliśmy najbliższy nam szpital tuż przy wjeździe do Dublina gdzie po rejestracji i krótkim oczekiwaniu zostałem przyjęty przez jak mi się wydaje starszą pielęgniarkę. Pomimo, że podczas dość luźnej rozmowy przy, której okazało się, że moja rozmówczyni wierzy w siłę "a proper mask", która to przecież ma ich chronić oraz dziwi się, że do tej pory nie wstrzyknąłem sobie modnego dziś preparatu NIE spotkałem się z jej strony z jakimikolwiek naciskami, a już definitywnie NIE wspomniała o celowości czy wymogu wykonania testu przed mającymi nastąpić badaniami! Co ciekawe w pewnej sytuacji gdy rozmowa zeszła na temat dotyczący wolnego działania jej komputera; miałem przykład tego jak osoba dla której telewizja czy gazeta to jedyne źródła informacji jest przygotowywana na drugi etap czyli Cyber Pandemic ("Hack Attack"). Pani stwierdziła wprost, że komputer działa tak wolno bo z pewnością został "zhakowany" dodając, że przecież takich ataków jest teraz bardzo dużo. Przyszło mi na myśl, że widać starania by społeczeństwo zostało przygotowane na to o wiele większe wydarzenie niż aktualnie trwający etap.
Wracając jednak do tematu okazało się, że oprócz badania sugerowanego przez lekarza w liście; zostaną również wykonane dodatkowe badania wykluczające głównie choroby serca, ale też pod kątem zakrzepicy. Przyznam, zaskoczyło mnie to trochę, ale uznałem wierząc, że zakrzepicy nie mam, że dobrze będzie wykonać wszystkie proponowane badania. Warto przecież zaistnieć w porównaniach bazy zakrzepów zaszczepionych vs niezaszczepionych (przyznam szczerze, że pomyślałem tak dopiero po powrocie).

Aby już niepotrzebnie nie przedłużać powiem tylko, że spędziłem kilka godzin na w całości zapełnionym odziale z kilkoma łóżkami odzielonymi parawanami gdzie wykonano mi następujące badania: ponowne i standardowe ciśnienie krwi, ekg a ponadto pobrano krew do badań pod kątem chorób serca, prześwietlenie aby wykluczyć odmę płucną oraz CT skan z kontrastem przed i w trakcie trwania badania aby wykluczyć zakrzepy krwi.
Okazało się, że pierwsza diagnoza lekarza GP była trafna i stwierdzono zapalenie chrząstek żebrowych i nikomu nie przyszło do głowy - zarówno u GP jak i w szpitalu, aby na bazie opisanych dolegliwości wyciągnąć wniosek, że są to symptomy korony króla nad królami.
Konkluzja całego tego wydarzenia jest taka, że na dzień dzisiejszy da się jeszcze skorzystać ze służby zdrowia, a w szczególności ze szpitali w Irladnii nie będąc przymuszanym do wykonania testu. A świadomość, że mógłbym teraz leżeć gdzieś na zamkniętym oddziale ze zdjagnozowanym kowidem; będąc leczonym na nie to co trzeba przypomina mi tylko jak wiele takich historii musiało się wydarzyć w ciągu tych kilkunastu miesięcy. Nie pozostaje mi nic innego jak wyrazić wielkie współczucie dla tych, których to dotknęło oraz dla ich rodzin. Odnosząc się jeszcze do tej wymaganej kwarantanny nałożonej ochoczo przez ratownika medycznego. Ciekawe by było skonfrontować jego diagnozę z późniejszymi; dzielącymi jedynie kilka godzin różnicy diagnozami lekarza GP oraz personelu szpitala, który zajmował się moim przypadkiem, a które to nie wspomniały ani słowem o wirusie korona.

Myślę, że doczekaliśmy takich czasów, w których każdy z nas posiadających rodziny czy bliskich będzie musiał zmierzyć się z bardzo trudnymi wyborami. Łatwiej jest zaryzykować podejmując jakąś decyzję jeśli dotyczy to nas samych. Znacznie trudniej będzie jednak gdy decyzja związana będzie z naszymi bliskimi, dziećmi...

Sierpień 2021

Monna Lisa

Sprawdź swój poziom konformizmu

Powiem Wam jak to się skończy i nie będzie to daleka przyszłość lecz proces przemiany społecznej, a właściwie jego ukoronowanie zobaczycie już niebawem. Nie będzie "happy endu" jak i pomoc nie nadajedzie znikąd. Każdy z nas odgrywa pewną rolę w tym mrocznym przedstawieniu, którego scenariusz jest przed oczami nas wszystkich. Role do tego przedstawienia są już jednak dawno zdefiniowane a każdy ruch jednostki przewidziany. Usta tych, którzy mogliby ten proces zakłócić są zamykane na wieczność. Ci, których opór wpływa nieznacznie są cenzurowani, ośmieszani, pomawiani i usuwani poza margines społeczny.

W perspektywie nadchodzących zmian kluczową rolę odgrywa tu fakt, że przeważająca część społęczności ludzkiej nie jest zainteresowana poznaniem prawdziwej natury tych przemian jak i zwyczajowo nie wierzy, że mają one nadejść już za ich życia. Wiedza na ten temat leży tuż na wyciągnięcie ich ręki. Oni jednak wolą ułudę świata prezentowanego im z mediów niż przyznać, że to wszystko kłamstwo bo to zburzyłoby ich spokój ducha i wyimaginowany świat jaki utrwalono im w pamięci. Nawet jeśli oficiele jedynie słusznej narracji - dla niepoznaki nazywają to aktualnie "Build Back Better" choć to to samo co "The Fourth Revolution" - mówią im jasno, że nie będzie już powrotu do tzw. normalności sprzed pierwszej odsłony tego przedstawienia to nie jest to dla nich żaden problem. Kilka ustępstw w jakości dotychczasowego życia nie robi przecież aż takiej różnicy - zapewne tłumaczą sobie. Nie, nie jest to tylko kilka ustępstw! I nigdy nie miało być ich kilka. To komplementarna przebudowa społeczna a z lektury podmiotów ją promujących wynika, że z pewnością nie jest jej celem dobro zwykłych ludzi.

Gdzie dopatrywać przyczyn ignorancji tak wielkiej części populacji ludzi? Dzieje się tak z bardzo prostej przyczyny. Jesteśmy istotami stadnymi, które w sposób naturalny potrzebują podążąć za większością. Mówi o tym eksperyment Ascha - jeden z najstarszych eksperymentów psychologicznych. O ile w pewnych warunkach jest to cecha pożądana, to również może być wykorzystywana do osiągnięcia założonego ukrytego celu, na którego realizację świadoma społeczność ludzka nigdy by nie pozwoliła. Konstruktorzy tej przemiany społecznej mają do dyspozycji wszelkie narzędzia oraz wyszkolony personel do tego, aby w bardzo prosty sposób poprzez media takie jak telewizja, radio czy interent przekazywać odpowiednie instrukcje dla całej populacji ludzi realizując kolejne etapy swojego planu. Reakcje i odpowiedź społeczna jest sprawdzana, mierzona i analizowana pod kątem kolejnych posunięć. Tragiczne jest w tym to, że w mojej opinii nie jest już możliwe by zatrzymać ten proces. Sam ten fakt powinien przerazić każdego, kto troszczy się o przyszłość swoich dzieci czy wnuków. Można jedynie spierać się który element będzie tym kluczowym, po którym nastąpi przyśpieszenie. Czy będzie to przyzwolenie na "health passport" czy moment wprowadzenia waluty cyfrowej jako jedynego środka płatniczego są to kwestie poboczne.

Przeważająca grupa ignorantów, których nie stać na wysiłek by wykrzesać u siebie choć odrobinę krytycznego myślenia wspiera tą transformację i nawet jeśli zapytani czy biorą pod uwagę fakt, że swoją uległą postawą i bezmyślnym wykonywaniem poleceń przykładają tym samym rękę do masowego ludobójstwa wyśmieją pytającego. Wiedząc to można wściekać się i miotać bezwładnie jednak w ostatecznym rozrachunku nic to nie da. Nie ma fizycznej możliwości by tą ogromną masę ludzką wyciągnąć z mantry w jakiej tkwią. Nikt nie przejmie dziś wiodących stacji telewizyjnych czy radiowych by przerwać sączącą się tam propagandę i aby pokazać ku czemu tak naprawdę to wszystko zmierza. A nawet jeśli by tak się stało; wielu z nich i tak odrzuciłoby tą wiedzę jako nierealną, wstrząsającą, zbyt bolesną.
Na pewnym etapie tego procesu przemiany społecznej, gdy otaczająca rzeczywistość zacznie przypominać tą o jakiej mówili tzw teoretycy spiskowi; wtedy to nieliczna część dzisiejszych ignorantów dozna olśnienia i nie będzie to uczucie miłe oraz nie przeminie tak szybko. Dlaczego nieliczni? Ponieważ znacząca ich część na własne życzenie poddana eutnazji poprzez tak modne dziś ukłucie nie dożyje tej chwili a pozostała poddawana ciągłemu procesowi prania mózgu "jak wolno gotowana żaba" nawet nie zauważy, że coś istotnego zmieniło się wokół nich.
Ta optymalna liczba populacji; zdefiniowana przez architektów tej przemiany jest na tyle niska, że będzie trzeba mieć wiele szczęścia aby trafić do tej grupy. Pytanie tylko czy aby zostać biorobotem traktować to należy w kategoriach szcześcia? Odpowiedź zostawiam Tobie.

Jeśli wciąż drwisz z powyżej opisanych tez, to odpowiedz sobie proszę na kilka pytań, sprawdzając oczywiście te fakty w mediach głównego nurtu:

  1. Kto wypowiedział te słowa, czyim jest ojcem i czy takimi poglądami mógł budować podobny światopogląd synowi czy córce?

    "Action on the population front means somehow trying to slow down or even halt this rate of growth by reducing the number of babies (currently over 120 million) who are born each year... If the number of new births cannot be reduced, the number of deaths each year (currently about 50 million) must increase until the net growth of the world’s population (births minus deaths = at present 70 million annual increase) is cut down to a more manageable number; though, once more, there is a considerable divergence of opinion about what the right number is.
    This business of an increase in the death rate is not, of course, attractive. The recipes – which include thermonuclear war, global famine, plague and a newly discovered horror called “ecocatastrophe” ..."

    co w wolnym tłumaczeniu brzmi:

    „Działanie na froncie populacyjnym oznacza w jakiś sposób próbę spowolnienia lub nawet zatrzymania tego tempa wzrostu poprzez zmniejszenie liczby dzieci (obecnie ponad 120 milionów), które rodzą się każdego roku... Jeśli nie można zmniejszyć liczby nowych urodzeń, liczba zgonów każdego roku (obecnie około 50 milionów) musi rosnąć, aż wzrost netto światowej populacji (urodzenia minus zgony = obecnie 70 milionów roczny wzrost) zostanie zmniejszony do liczby łatwiejszej do opanowania, choć po raz kolejny istnieje znaczna rozbieżność opinii co do tego, jaka jest właściwa liczba.
    Ten biznes wzrostu śmiertelności nie jest oczywiście atrakcyjny. Recepta – w tym wojna termojądrowa, globalny głód, zaraza (czytaj pandemia przypis autora) i nowo odkryty horror zwany „ekokatastrofą”...”

    podpowiedź- Stanley Johnson

  2. Kto wypowiedział te słowa, jaką pełni funkcję i czyim jest synem?

    "The world's population is now 6.7bn, roughly double what it was when I was born. If live to be in my mid-eighties, then it will have trebled in my lifetime... I simply cannot understand why no one discusses this impending calamity, and why no world statesmen have the guts to treat the issue with the seriousness it deserves... We seem to have given up on population control."

    co w wolnym tłumaczeniu brzmi:

    „Populacja świata wynosi teraz 6,7 miliarda, mniej więcej dwa razy więcej niż w chwili, gdy się urodziłem. Jeśli dożyję połowy lat osiemdziesiątych, potroi się w ciągu mojego życia… Po prostu nie mogę zrozumieć, dlaczego nikt nie dyskutuje o tym zbliżającym się nieszczęściu i dlaczego żaden światowy mąż stanu nie ma odwagi potraktować tej kwestii z powagą, na jaką zasługuje… Wydaje się, że zrezygnowaliśmy z kontroli populacji”.

    podpowiedź- Boris Johnson, Daily Telegraph, 25 October 2007

  3. Czy uważasz, że osoba o poglądach zaprezentowanych w pkt 1 i 2 może troszczyć się o życie ludzkie? Czy jeśli osoba ta powiedziała by publicznie, że wszystko co jest aktualnie robione to aby uchronić życie nas wszystkich; uwierzyłbyś jej?

Sprawdź kto jeszcze z oficjeli rządowych czy organizacji mających ogromny wpływ na kształtowanie społeczeństw posiada podobne poglądy. Zdziwisz się jaki wzorzec odkryjesz.
Jeśli dla obu pytań w pkt 3 udzieliłeś odpowiedzi przeczącej oraz znalazłeś ogromną rzeszę osób o podobnych poglądach, a wciąż uważasz, że jakoś to będzie, ponieważ nikt nie pozwoli na taki obrót spraw to wiedz, że się mylisz bo ty robisz to cały czas. Swą postawą udzielasz przyzwolenia i wciąż stanowisz większość społeczności ludzkiej! To nie oni dokonują tej zmiany! Ty jesteś osobą, która jej dokonuje!

Grudzień 2020

WEF Klaus Schwab

Nowe informacje dotyczące Cyber Pandemic

W poprzedniej analizie wspomniałem o ataku na Americold 16 listopada 2020. Cyber-Attack na Americold 18 NOV 2020 źródło infosecurity-magazine.com

Pojawiły się nowe zdarzenia, które mogą wskazywać na fakt wkraczania w drugi etap opisany i opublikowany w "Scenariusze dla przyszłości technologii i rozwoju” w roku 2010 Fundacji Rockefellera, wraz z Global Business Network. Ten drugi etap zwany jest "Hack Attack" i w dość oczywisty sposób zbiega się z aktualnie głoszonymi ostrzeżeniami ze strony takich osób jak Klaus Schwab z WEF czy dyrektor FBI a właściwie te drugie zbiegają się z tym co opisane zostało 10 lat temu (taki zbieg okoliczności).

Tak więc oto nowe wieści.

Amerykańska firma FireEye zajmująca się bezpieczeństwem cybernetycznym została dotknięta "state-sponsored" cyber-atakiem 8 DEC 2020 źródło bbc.com

Firma FireEye z siedzibą w Kalifornii powstała w 2004 roku. Specjalizuje się w badaniu ataków w cyberprzestrzeni na firmy na całym świecie. FireEye twierdzi, że niedawno została zaatakowana przez „wysoce wyrafinowanego groźnego aktora”, wierząc, że włamanie było "state-sponsored". Na blogu dyrektor generalny FireEye Kevin Mandia powiedział, że narzędzia firmy używane do testowania bezpieczeństwa klientów zostały skradzione". Oraz: "Osoba atakująca szukała głównie informacji związanych z określonymi klientami rządowymi”, „Opierając się na moich 25 latach w cyberbezpieczeństwie i reagowaniu na incydenty, doszedłem do wniosku, że jesteśmy świadkami ataku państwa o najwyższych zdolnościach ofensywnych”, włamanie było „inne niż dziesiątki tysięcy incydentów, na które reagowaliśmy przez lata”, „Atakujący dostosowali swoje światowej klasy możliwości specjalnie do namierzania i atakowania FireEye”, „Zastosowali nowatorską kombinację technik, których w przeszłości ani my, ani nasi partnerzy nie byli świadkami”.

Co ta informacja oznacza dla nas? Ano to, że wykradziono narzędzia do testowania firmie, która zajmuje się bezpieczeństwem cybernetycznym a tym samym sprawcy są w posiadaniu całej tej wiedzy. Ustalenie (lub też nie) sprawców będzie zależało od dalszej narracji a najważniejszy wniosek to taki, że "drzwi zostały otwarte" - "groźny aktor" posiada zdolności do wywołania tego o czym mówią osobistości wymienione na początku analizy.

Teraz kolejna wiadomość.

Zhakowane oprogramowanie firmy SolarWinds. Klientami są między innymi Ford, Microsoft, AT&T. 14 DEC 2020 źródło newsweek.com

Dokumenty Amerykańskiej Komisji Giełd i Papierów Wartościowych: SolarWinds twierdzi, że niedawny atak dotknął 18 000 klientów. 14 DEC 2020 źródło zdnet.com

W dokumentach SEC złożonych dzisiaj, SolarWinds poinformował, że powiadomił 33 000 klientów o swoim niedawnym ataku oraz, że według nich tylko 18 000 korzystało ze strojanizowanej wersji swojej platformy Orion.
SolarWinds ujawnił w niedzielę, że grupa hakerów z państw członkowskich włamała się do ich sieci i umieściła złośliwe oprogramowanie w aktualizacjach Orion, aplikacji do zarządzania zasobami IT i monitorowania.
Trojanizowana aktualizacja Oriona umożliwiła atakującym wdrażanie dodatkowego i wysoce ukrytego złośliwego oprogramowania w sieciach klientów SolarWinds. źródło cisa.gov i źródło cyber.dhs.gov

Agencja ds. Cyberbezpieczeństwa i Infrastruktury (CISA) wydała dziś wieczorem dyrektywę awaryjną 21-01 w odpowiedzi na znany przypadek dotyczący produktów SolarWinds Orion, które są obecnie exploited przez "malicious actors". Niniejsza dyrektywa awaryjna wzywa wszystkie federalne agencje cywilne do natychmiastowego przeglądu swoich sieci pod kątem oznak naruszenia bezpieczeństwa i odłączenia lub wyłączenia produktów SolarWinds Orion.

Kto jest klientami SolarWinds?

Według jej strony internetowej do klientów z USA należą Pentagon, Departament Stanu, NASA, NOAA, Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), poczta, Departament Sprawiedliwości i Biuro Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Ponadto zawiera listę wszystkich pięciu największych amerykańskich firm księgowych oraz „setki” uniwersytetów i szkół wyższych na całym świecie.
Pełna lista tutaj - źródło newsweek.com

Co można z tego wywnioskować? Jest to informacja, że praktycznie wszystkie newralgiczne systemy są narażone na atak. Jeśli więc "groźny aktor" posiada narzędzia to może być chętny je wykorzystać w celu "zarażenia" czegokolwiek tylko sobie zapragnie, a że wszystko co może przyjść do głowy jest dziś oparte na systemach komputerowych to łatwo sobie wyobrazić skalę "zawieruchy" jaka może powstać z tego powodu.

Na koniec jeszcze lista partnerów ćwiczenia na wypadek globalnego cyber ataku, podobnego jak przy okazji "Event201". Są to podmioty, które będą bezpośrednio zaangażowane we wdrażaniu rozwiązań nazwijmy to "naprawszych" w myśl zasady - problem powstał a oto jego rozwiązania. Informacje jakie to będą rozwiązania również nie są tajemnicą i można je bez trudu odnaleźć. źródło cyberpolygon.com

Tak więc jak w przypadku "przepowiedzianej" pandemi wirusowej tak i tutaj możemy spodziewać się z dość dużym prawdopodobieństwem, że "cyber pandemia" nas nie ominie. Pytanie - czy to już jej początek?

Grudzień 2020

Cyber Pandemic

Cyber Pandemic, spadek produkcji i zapasów zbóż i nasion oleistych oraz cyfrowa tożsamość

O ile kwestia cyberataku pojawiała się już w przestrzeni informacyjnej niejednokrotnie o tyle jej "odgrzanie" w odniesieniu do aktualnej panedemii przez takie osobistości jak Klaus Schwab z WEF powinno zwrócić uwagę każdego. Tym bardziej, że zapowiadają oni wydarzenie o wiele bardziej niebezpieczne w skutkach niż aktualna pandemia a nazwywają je "Cyber Pandemic".

Oto sam dyrektor FBI we wpisie na twiterze (z 19 listopada 2020) porusza ten temat. I nie jest tak istotne co on tam napisał i powiedział ale bardziej ciekawe jest to, że wpis ten otagowany jest WEF - wnioski nasuwają się same. źródło Twitter

Trzy dni wcześniej - jak dowiadujemy się z artykułu datowanego również na 19 listopada - dochodzi do ataku cybernetycznego na największego na świecie i światowego lidera w logistyce żywności zimnej i mrożonej - Americold (gdzie ponad 94% mrożonek w sklepach pochodzi z ich magazynów). Atak miał wpływ na systemy telefoniczne firmy, pocztę elektroniczną, zarządzanie zapasami i realizację zamówień. źródło threatpost.com

W mojej opinii jest to jedynie test przygotowawczy i nie należy się spodziewać w najbliższym czasie powtórki ataku na tą - kluczową w łańcuchu dostaw żywności - firmę. Bynajmniej nie do czasu jej wykorzystania w celu dostarczania szczepionek. Nadmienić jeszcze należy, że jest to tylko jeden przykład z wielu incydentów dotyczących kluczowego tematu jakim jest żywność.

Na tym tle niepokojącym jest również fakt, że powstaje coraz więcej raportów, które informują o znaczących spadkach produkcji i światowych zapasów zbóż i nasion oleistych - głównie tych przeznaczonych na paszę dla zwierząt choć nie tylko. źródło agri-pulse.com

Tym, którzy nie są na bieżąco z planami transformacji jakiej będziemy świadkami w nadchodzącej dekadzie; spieszę donieść, że produkcja mięsa ma być w pierwszym etapie mocno zredukowana a w końcowym wyeliminowana tak by ostatecznie społeczeństwo zaakceptowało mięso labolatoryjne oraz substytuty takie jak owady. źródło www.rt.com i źródło bloomberg.com

O ile pomysł redukcji przemysłu mięsnego może wydawać się uzasadniony i logiczny z punktu widzenia negatywnego wpływu hodowli zwierząt na środowisko o tyle trudno jest uwierzyć, że elita będzie zajadać się labolatoryjnym mięsem oraz przetworzonymi owadami. Dodatkowo nie ma żadnej debaty w przestrzeni publicznej dotyczącej pytania co dalej z tą branżą oraz branżami z nią powiązanymi. I jeśli uważasz, że prawa rynku same to jakoś załatwią to jesteś w błędzie bo to zwykły mit. O destrukcyjnym wpływie na srodowisko tej gałęzi przemysłu nie mam zamiaru nikogo tutaj przekonywać - jest sporo dokunemtów na ten temat i każdy może sobie wyrobić zdanie. Bezsprzecznym jednak jest fakt, że jest to jeden z punktów realizowanego planu transformacji społecznej i nie ma tu miejsca na przypadkowość czy naturalny proces przeobrażeń w dziedzinie gospodarki.

Na koniec kwestie ID i certyfikatów potwierdzających szczepienia.

Rząd Walii - ludzie otrzymają dowody osobiste, aby udowodnić, że zostali zaszczepieni. źródło zerohedge.com

Nie trzeba zbyt wielkiej wnikliwości aby zauważyć, że szczepienia nie będą jednorazowe i mylą się wszyscy ci, którzy podają za główny powód chęć zarobku firm farmaceutycznych. Nagminnie spotyka się też twierdzenia, że ludzie po zaszczepieniu będą umierać niezwłocznie. W mojej opinii szczepionki te nie będą się różnić znacząco od swoich poprzednich wersji w swoim głównym zadaniu czym jest tzw. "soft killing". Więc nie - nie będzie masowego natychmiastowego umierania lecz z dużą dozą prawdopodobieństwa; skróci ona prędzej czy później życie nie jednemu zaszczepionemu. To co jednak odróżnia je od wcześniejszych preparatów to fakt, że są to poraz pierwszy w historii medycyny wyprodukowane (i wciąż będą rozwijane) nazwijmy je medykamenty, które mają możliwość ingerencji w nasze DNA. Tu już otwiera się pełne pole do przeróżnych spekulacji, których snucie oszczędzę sobie w tej analizie.

Drugą rzeczą przy okazji szczepionek, których znaczenie w procesie regulacji populacji jest dość czytelne lecz w hierarchii ważności elementów transformacji społecznej jest w mojej opinii mniejsze w stosunku do tematu ID. Krótko mówiąc - pandemia i w konsekwencji szczepienie całej populacji to "wymówka" do implementacji ogólnoświatowego systemu identyfikacji wraz z całym panteonem dodatkowych funkcji. I to jest właśnie ten nadrzędny punkt transformacji bez realizacji którego nie może się ona w pełni dokonać. Okno Overtona zostało już zapoczątkowane dla tego procesu i ostatecznie przez to coś co docelowo znajdzie się w każdym z nas wraz z rozbudowanym systemem do monitorowania spowoduje, że będzie można:

Ostatnie to oczywiście żart bo głościć takie postulaty mogą tylko naiwni wierzący w dobre intencje zarządców oraz Ci, którzy pojęli w porę co się szykuje i przychylnością dla tej transformacji chcą sobie przygotować maksymalnie bezpieczne miejsce w tej nowej strukturze. Jednych i drugich jest od groma ale obie grupy przebija ta najliczniejsza - nieświadomych tego co spodka nas wszystich w nadchodzącej dekadzie.

Październik 2020

Klaus Schwab

Czwarta rewolucja - Inżynieria społeczna

Wersja PDF

Tekst ten dedykuję osobom, które jeszcze nie zdają sobie sprawy z tego, co czeka nas tuż “za rogiem” a kwestia tzw. pandemii nie jest do końca jasną. Analizę podzieliłem na kilka punktów mających na celu wyjaśnienie powyższych. Ponieważ większość pojęć tutaj przedstawionych bedzie posiadała swoje źródła; zachęcam zaglądnąć do nich aby znaleźć potwierdzenie danej kwestii.

Do zrozumienia powodu oraz kierunku w jakim zmierza ludzkość istotne jest zagadnienie zwane “inżynierią społeczną” (ang. social engineering), które krótko scharakteryzować można jako zbiór pewnych technik stosowancyh w celu osiągnięcia założonych celów/przekształcenia w odniesieniu do społeczeństwa. Osobom, dla których ten temat jest nowy proponuję go zgłębić; materiałów w sieci jest sporo. Jeśli miałbym polecić dokument to “Human Resources - Social Engineering” wyczerpuje temat. Poniżej link do strony, na której znajdziecie wersję z polskimi napisami.

Human Resources - Social Engineering naoi.site/video

Osobom, które znają temat nie trzeba więc tłumaczyć, że na wszystkich płaszczyznach życia społecznego praktycznie nie ma miejsca na losowość i przypadek a wręcz przeciwnie mamy do czynienia ze skoordynowanym i przemyślanym działaniem, którego nadrzędnym celem jest uzyskanie efektywnej kontroli nad zasobami ludzkimi co raczej nie powinno nikogo dziwić; zważając na mnogość przykładów w historii naszej cywilizacji. Jakie są jednak różnice w porównaniu z minionymi czasami? Okres tzw. wolności, demokracji, globalizacji czy gospodarki liberalnej był okresem przejściowym a właśnie teraz na naszych oczach dokonuje się transformacja do systemu niekiedy określanego jako “The Fourth Industrial Revolution”. Wskazówki jak ten nowy system bedzie wyglądał nie są tajemnicą a wręcz przeciwnie są przed naszymi oczami. Dlaczego więc większość ludzi nie zna tych zagadnień? Odpowiedź jest banalna - większość przyjmuje zasadę, że czego nie zobaczy w głównych mediach typu TV czy prasa to nie ma sesnu zaprzątać sobie tym głowy a jeśli cokolwiek słyszało to traktuje je jako science fiction lub odległą przyszłość. Dodatkowo brak czasu w naszym zabieganym świecie oraz zwykłe lenistwo; także pośrednio jest odpowiedzią na to pytanie. Powodów takiej postawy zapewne można by znaleźć więcej - wyjście poza tzw “strefę komfortu” wiąże się z pewnym procesem, który zależny jest od wielu czynników środowiskowych ale można pokusić się tu o stwierdzenie, że większość ludzi potrzebuje czasu oraz bodźca by móc zrewidować swoje poglądy i postawę by dostrzec dany problem w szerszej perspektywie. Nadmienić jeszcze należy, że proces wyszukiwania rzetelnej informacji jest dość utrudniony zważywszy na fakt, iż dla przykładu wyszkukiwarka google stosuje filtrowanie fraz wyświetlając wyniki stron, które są zgodne z wytyczoną narracją.

Co jeszcze warto dodać w kwestii okresu do jakiego znaczna większość ludzi odnosi się jako do trwałego i najlepiej funkcjonującego jeśli pokusilibyślmy się o porównanie z innymi okresami z naszej historii? W mojej opinii, był to dość krótki okres, którego głównym celem było z jednej strony umożliwienie rozwoju nowoczesnych technologii (z naciskiem na nano i biotechnologie) potrzebnych do zarządzania zasobami ludzkimi a z drugiej strony do akumulacji kapitału przez wąską grupę ludzi stojących na czele rozwarstwionego społeczeństwa. Kapitał ten potrzebny był do sfinansowania poprzez różne organizacje rządowe oraz pozarządowe rozwoju technologicznego (w oparciu o własność intelektualną - patenty) ale także w celu opłacenia/przekupienia tych struktur społecznych, które tą transformację społeczną dziś na naszych oczach wspomagają/realizują. Możliwość globalnego zastosowania nowoczesnych technologii w kierunku kontroli społeczeństwa jest właśnie tym czym obecne i nadchodzące czasy różnią się pod tym względem od minionych epok.

Dobrym dokumentem z roku 2008, który odkrywa mechanizmy kumulacji kapitału działające w niezmienionej formie od czasów kolonializmu jest “The end of poverty”. To właśnie w tym dokumencie pojawia się między innymi postać autora/ekonomisty (John Perkins) oraz pojęcie “Economic Hit Man” odnoszące się do sposobu działania poprzez nacisk/szantaż/przekupstwo w krajach (południa) obfitujących w złoża naturalne i nie tylko a mające na celu przejęcie powyższych przez wielkie ponadnarodowe korporacje (północy). Poniżej link do strony, na której znajdziecie wersję z polskimi napisami.

The End of Poverty - Wykończyć biedę naoi.site/video

Czym więc będzie ta czwarta rewolucja przemysłowa i jaką rolę odgrywa w niej dzisiejsza pandemia?

1. Pandemia.

Przełomowymi wydarzenieniami, po których nastąpiły dość radykalne zmiany w odniesieniu do społeczeństwa były zamachy w Nowym Jorku (2001r.) i Londynie (2005r.). Z uwagi na obeszerność tego temtu nie będę tutaj poruszał kwestii określanej mianem “inside job” lub też “false flag” (zainteresowanym polecam zrobić własny research) ale chciałbym zwrócić uwagę na dwa fakty, które bezpośrednio wiążą się z operacją “covid 19”. Mianowicie po pierwsze - wszystkie większe tego typu wydarzenia poprzedzane są ćwiczeniami przeprowadzanymi jakiś czas wcześniej lub przypadkowo(?) w tym samym czasie, a po drugie - po tym okresie można było zauważyć nagminnie forsowaną w mediach głównego nurtu potrzebę propagowania urządzenia w formie implantu o nazwie RFID (linki w kolejnym podpunkcie). Korzyści jakie otwierały się dla każdego kto zdecydował się na zaaplikowanie sobie takiego urządzenia były jednak zbyt słabym impulsem aby ta technologia przyjęła się w znaczących liczbach zainteresowanych klientów choć gdzieś w okolicach roku 2015 można odnotować wzmianki w mediach na temat szwedzkich firm wprowadzających tą nowinkę technologiczną dla swoich pracowników. Jednak do dnia dzisiejszego (a właściwie powinienem napisać do niedawna) proces globalnego wdrażania technologii RFID poprostu był zbyt powolny i co najważniejsze społeczeństwo nie było lub nie zostało odpowiednio “przekonane” o celowości jej wdrożenia. Wszystko zmieniło się za sprawą dzisiejszej pandemii.

W zrozumieni genialności pomysłu w planowaniu i przeprowadzeniu globalnej pandemii, która jest jedynie tłem/zasłoną dla całkiem innych celów niż troska o społeczność ludzką jest słowo klucz - strach. Strach, który cytując słowa Johna B. Watsona (twórcy Behawioryzmu) “jest siłą napędową w społeczeństwie” i który jest fundamentalnym uczuciem/zachowaniem wytyczającym ścieżki dla inżynierii społecznej. Koncepcja ta wcale nie jest tak młoda i myślę, że można by znaleźć jej potwierdzenie w o wiele wcześniejszych opracowaniach - choćby wspominając XVI wieczną pracę “The Prince” Niccolo Machiavelli - gdzie autor konkluduje, że w przypadku sprawowania władzy lepiej gdy podwładni odczuwają strach wiążący się z karą niż miłość do władcy, której więzy mogą być zerwane przy byle okazji.

Podczas analizy aktualnej pandemii forsowanej w mediach należy zwrócić uwagę na następujące kwestie:

Są to wystarczające kwestie aby w sposób zaplanowany zasiać strach w przeważającej części społeczeństwa. Spośród wielu komunikatów pojawiających się w ostatnim czasie nadzieja jaką karmi się społeczność, która jest swoistym rozwiązaniem problemu to fakt, że w pierwszym etapie potrzebny będzie system kontroli zarażeń lub innymi słowy potwierdzający pozytywne/negatywne przejście testu. System ten różnie będzie nazywany oraz implementowany przy użyciu dostępnych urządzeń np. smartfony (korzystając z sieci komórkowych) lecz jego zasięg prawdopodobnie nie będzie globalny. W Irlandii dość niedawno pojawił się spot reklamujący właśnie ten program przez firmę The ROQU Group z Dublina o nazwie “Health Passport”.

Covid Health Passport launched by Irish-based firm to begin national trials. link do artykułu

W wielkim skrócie system będzie operował na bazie aplikacji na smartfona (może też przybrać inne formy), która będzie swoistym potwierdzeniem wykonanego testu (u GP, lub innym miejscu) i w przypadku negatywnego wyniku uprawniająca do uczestniczenia w życiu społecznym (praca, sklepy, urzędy, transport publiczny itp) by w przypadku pozytywnego testu wykluczyć na tzw kwarantannę. W system wpisana jest cykliczność, a kolorystyka ma przypominać o zbliżającym się terminie kolejnego testu tak by podtrzymywać narrację strachu i zagrożenia a defakto przygotować na docelowy drugi etap. Osobiście nie sądzę aby system ten udało się wprowadzić globalnie dla całego społeczeństwa i nie jest to wcale wymagany krok aby po odpowiednim czasie przejść bezpośrednio do drugiej, docelowej fazy. Innymi słowy może to ewoluować różnie w zależności od np. oporu społecznego i środków do jego tłumienia.

Drugi etap to rozpoczęcie na skalę globalną - i tu dość istotny szczegół - niejednokrotnego szczepienia populacji. Niejednokrotność oznacza w tym przypadku po pierwsze i ponowne - utrzymanie poczucia zagrożenia i strachu a po drugie da to czas na wprowadzenie nowoczesnej szczepionki - takiej, która będzie miała między innymi zbieżne funkcje jak w przypadku technologii RFID. Kwestie te szczegółowo opiszę w kolejnym punkcie zaś tutaj chciałbym jeszcze przedstawić dodatkowe źródła, warte odnotowania, a które dotyczą bezpośrednio opisanego powyżej zagadnienia:

Na zakończenie dla tych, którzy czują niedosyt związany z tą kwestią polecam zapoznać się z dwoma dokumentami amerykańskiego reżysera i producenta Mikki Willis. Produkcje te zawierają ogromną listę pojęć, które celowo pominąłem w analizie jako drugorzędne z punktu widzenia tego o czym traktuje cały artykuł. Są to zagadnienia gdzie - w przypadku niektórych - trudno znaleźć źródła i często bazować możemy na relacjach pewnych osób. Osób takich jak autorka książek i publikacji; naukowiec/wirusolog Dr. Judy Mikovits czy Dr. David Martin z National Inteligence Analyst, założyciel M ∙ CAM, który jest międzynarodowym liderem w zarządzaniu ryzykiem finansowym opartym na własności intelektualnej. To właśnie takie osoby mają ogromną odwagę by nie ulegać szantażom (często bardzo poważnym) by zaprzestać informowania społeczności o nieprawidłowościach, nadużyciach czy zwyczajowo kłamstwach.
Poniżej link do strony, na której znajdziecie wersję z polskimi napisami.

PLANDEMIC - INDOCTORNATION i PLANDEMIC - Wywiad z Judy Mikovits naoi.site/video

2. Nowoczesne technologie.

Wspomniany w poprzednim punkcie czip RFID to koncepcja, w której spośród wielu możliwych funkcji na czoło wysuwają się dwie bardzo istotne kwestie - ID przypisane użytkownikowi oraz system dostępu do cyfrowego pieniądza (kryptowaluta). Kwestię globalnego resetu i przejścia na walutę cyfrową, która to tłumaczy jeden z powodów implementacji tej technologii omówię w kolejnym punkcie. Trzeba wykazać się ogromnym ignoranctwem aby przy tym nie zauważyć wielu zagrożeń ponieważ w tak działającym systemie tylko od dobrej woli zarządzającego będzie zależało to czy dostęp do tej cyfrowej waluty będzie ciągły, a to będzie warunkowane między innymi naszym zachowaniem i ogólnie rzecz ujmując przydatności takiemu systemowi. Implementacja systemu ocen mającego wpływ na ilość posiadanych przykładowo kredytów a tym samym dostępu do poszególnych sfer życia społecznego (podróże, rozrywka typu kino itp.) jest opcją tak kuszącą, że aż chce się powiedzieć pewną. System ocen jest już zresztą testowany w Chinach a kwestią czasu jest gdy obejmie swoim zasięgiem całą populację wraz z implementacją wielu dodatkowych funkcji.

Poniżej przedstawiam źródła opisujące tylko niewielką część dotyczącą nowoczesnych technologii oraz takie które bezpośrednio wiążą się z omawianym tu tematem.

Kończąc ten punkt, chciałbym powrócić do koncepcji związanej z wszczepianiem ludziom mikroczipów, która zapewne rozpocznie się niebawem pod pozorem uchronienia ludzi przed teraźniejszą (nie wykluczam i przyszłych) pandemią. Poniżej zamieszczam link (wersja z polskimi napisami) do wywiadu z nieżyjącym już Aaronem Russo; biznesmenem związanym z branżą rozrywkową, producentem filmowym (możecie go znać z takiej produkcji jak “Nieoczekiwana zmiana miejsc”) a także aktywistą. W wywiadzie tym jest mowa o próbie zrekrutowania jego osoby przez rodzinę Rockefellerów ale też padają tam słowa dotyczące właśnie tej technologii, której spełnienie jak się okazuje jest marzeniem elit.

Wywiad Aaronem Russo naoi.site/video

3. Globalny reset, waluta cyfrowa i przekonania elit.

Jeśli do tej pory nie słyszałeś/aś o takich zagadnieniach jak globalny reset czy waluta cyfrowa to może oznaczać, że albo bywałeś/aś zbyt często na rybach czy grzybach lub zwyczajowo te informacje nie trafiły do Ciebie z dowlonych innych powodów. Jednak jak w sferze prawniczej - niewiedza nie zwalnia od odpowiedzialności - byłoby wskazane abyś poświęcił swój cenny czas na zbadanie tego tematu. Faktem jest, że materiałów potwierdzających przekonanie o tym, że świat potrzebuje globalnych zmian zwykle określanych mianem wilekiego globalnego resetu oraz przejścia na walutę cyfrową - jest w Internecie od groma. Wystarczy jedynie wpisać odpowiednią frazę by odnaleźć to o czym mówi elita i najważniejsze jak sobie to wyobraża co należy rozumieć i zastąpić słowem - planuje. Pamiętać jednak należy, że pod szczytnymi hasłami takimi jak “naprawa natury” czy “zrównoważony rozwój” kryje się masa zagadnień, takich jak przykładowo depopulacja a które to bezpośrednio łączą się z mentalnością i przekonaniami elit. O ile naprawa/przeprojektowanie systemu tak by działał w lepszej korelacji ze środowiskiem jest bez wątpienia ideą szczytną lecz jej sposób wprowadzenia oraz sam charakter tej transformacji budzi ogromne zastrzeżenia i obawy. Pytanie podstawowe - czy wierzysz, że osoby z górnej części drabiny społecznej będą skore na jakiekolwiek konsensus co do stylu życia i jego poziomu? Logicznym przecież jest, że jakiekolwiek ustępstwa będą dotyczyć jedynie tej dolnej części drabiny - tej, którą ilość już dawno zdefiniowano jako optymalną. Na potwierdzenie słów o depopulacji wystarczy podać przykład słów Billa Gatesa wypowiedzianych na forum TED i nie są to wcale jednostkowe przypadki:
“Na świecie żyje obecnie 6,8 miliarda ludzi… czyli około 9 miliardów. Jeśli teraz wykonamy naprawdę świetną robotę w zakresie nowych szczepionek, opieki zdrowotnej, usług w zakresie zdrowia reprodukcyjnego, moglibyśmy obniżyć to o około 10 lub 15 procent.”
Jak już wspomniałem powyżej - materiałów w odniesieniu do globalnego resetu jest ogromna ilość - wystarczy zapoznać się z jakimkolwiek przykładem serwowanym nam przez wyszukiwarkę Google.
Oto jeden z tych zgodnych z przyjętą narracją link do artykułu
Tutaj przykład zgoła innego formatu link do artykułu.

Podsumowując całość zagadnienia - jeśli na tym etapie wciąż masz wątpliwości a Twoja przysłowiowa “czerwona lampka” nadal jest przygaszona oznaczać to może, że nie jest to jeszcze Twój czas. Jeżeli jednak jesteś na tyle młody/a, że uda Ci się przeżyć najbliższą dekadę jestem bardziej niż przekonany, że scenariusz jaki przedstawiłem powyżej dotrze do Twoich oczów prędzej czy później. Kiedy? Nie powiem, że to zależy jedynie od Ciebie ale bez Twojego zaangażowania napewno się tak nie stanie.

Naoi.site | Video | Bitchute Chanel